Cisza Jak Ta
Cisza Jak TaCisza Jak TaCisza Jak Ta
© Copyright Cisza Jak Ta

Płacz

sł. B.Leśmian, muz.M.Borowiec

Z dłońmi tak splecionymi, jakbyś klęcząc, spała 
W niedostępne mym oczom wpatrzona widzenie,
Płaczesz przez sen i wstrząsem wylękłego ciała    
Błagasz o nagłą pomoc, o rychłe zbawienie.    

Jeszcze płaczu niesytą do piersi Cię tulę,        
A Ty goisz się we mnie niby lgnąca rana,    
A ja płacz Twój całuję, biodra i kolana    
I ramię i zsuniętą z ramienia koszulę        

Lecz karmiony ust Twoich spłakanym oddechem,    
Nie pytam o treść widzeń. Dopiero z porania    
Zadaję ciemną nocą tłumione pytania.            
Odpowiadasz bezładnie – ja słucham z uśmiechem.

Jeszcze płaczu niesytą do piersi Cię tulę,          
A Ty goisz się we mnie niby lgnąca rana,        
A ja płacz Twój całuję, biodra i kolana        
I ramię i zsuniętą z ramienia koszulę          

G D a e C h A
G D a e C h A C D E

Jeszcze płaczu niesytą do piersi Cię tulę,      
A Ty goisz się we mnie niby lgnąca rana,    
A ja płacz Twój całuję, biodra i kolana           
I ramię i zsuniętą z ramienia koszulę
e D a e
C h A
e D a e
C h e

G D a e
C h A
G D a e
C h e

e D a e
C h A
e D a e
C h e

G D a e  
C h A
G D a e
C h e




A E h fis  
D cis H
A E h fis  
D cis fis

D cis fis