Cisza Jak Ta

Jak niewiele ma znaków

sł.B.Leśmian, muz. A.Kot, M.Borowiec

Jak niewiele ma znaków to ubogie ciało        
Gdy chce o sobie samym dać znać, co się stało    
Stało się, bo stało! Już się nie odstanie!      
Patrzę ciągle i patrzę, jak gdyby w otchłanie        

I ciągle nasłuchuję, czy kto puka w ciszę?...        
Nie dlatego, że widzę, nie przez to że słyszę        
I usta moje bledną, a to ten  ból biały        
Nie dlatego, że zmarły, lecz bardzo kochały        
I usta moje bledną, a to ten ból biały            
Nie dlatego, że zmarły, lecz bardzo kochały        

I uśmiech nie dlatego trwa na nich przelotem        
Żeby się uśmiechały... sam uśmiech wie o tem        
A gdy ciebie wspominam – świat mi cały gaśnie,        
Bo tak oczom potrzeba – tak chce im się właśnie!    

I ciągle nasłuchuję, czy kto puka w ciszę?...        
Nie dlatego, że widzę, nie przez to że słyszę        
I usta moje bledną, a to ten ból biały            
Nie dlatego, że zmarły, lecz bardzo kochały        
I usta moje bledną, a to ten ból biały            
Nie dlatego, że zmarły, lecz bardzo kochały        

A dłonie załamując, wiem, że nie z rozpaczy,
Lecz nie mogę inaczej – nie mogę inaczej.        
A dłonie załamując, wiem, że nie z rozpaczy,    
Lecz nie mogę inaczej – nie mogę inaczej.        

E H cis H  A E fis A H ( E )
D A h fis
G D A A7
D A h fis 
G D e A

D A h A
G D e G A
D A h A
G D e G A
D A h A
G D e G A

D A h fis
G D A A7
D A h fis
G D e A

D A h A
G D e G A
D A h A
G D e G A
D A h A
G D e G A

E H cis H
A E H H7
E H cis H
A E fis A H ( E )