Cisza Jak Ta
Cisza Jak TaCisza Jak TaCisza Jak Ta
© Copyright Cisza Jak Ta

W lesie

sł. B.Leśmian, muz. A.Kot

Tyle w gęstwinie ciszy błądzi i tyle    
Słoneczniejących między pniami czasów,    
Że nasilone barwami motyle    
Lecą w znój przyszłych – przeczuwanych czasów,

Wierzchami sosen – szum chodzi wysoki     
I – przemijając pozostawia drzewa.    
Dość mi pomyśleć – wśnionemu w obłoki –    
O jakimś ptaku, by stwierdzić, że śpiewa…   


W drgawym powietrzu coraz złotowłosiej        
Od snów, co niosą w blask – zmarłe pustkowie –    
A ja pamiętam, że pod lasem – w rowie    
Purpurowieje drobny mak – samosiej.    

Wierzchami sosen – szum chodzi wysoki    
I – przemijając pozostawia drzewa.    
Dość mi pomyśleć – wśnionemu w obłoki –
O jakimś ptaku, by stwierdzić, że śpiewa…    


I właśnie, sycąc cienistą snu zmrużkę        
Wspomnianą nagle z lat dawnych doliną.    
Spożywam chleba wonnego całuszkę    
Razem ze słońca na niej odrobiną…    

Wierzchami sosen – szum chodzi wysoki
I – przemijając pozostawia drzewa.    
Dość mi pomyśleć – wśnionemu w obłoki –
O jakimś ptaku, by stwierdzić, że śpiewa… 
G D e C
G D e C
G D e C
G D e C

D e C
D e C
D e C
D e C G
C D e e
C D
G D e C
G D e C
G D e C
G D e C

D e C
D e C
D e C
D e C G
G D e C
G D e C
G D e C
G D e C
G D e C
G D e C

D e C
D e C
D e C
D e C D G