Cisza Jak Ta

Ciepły sen o Bieszczadach

sł. M.Borowiec, muz. M.Borowiec

CDG CDG  CDhe CDG
Za oknem znów wieje i pada śnieg,            
Cienie na szybie tańczą w rytmie świecy.   
W jej ciepłym płomieniu wracają dziś sny,   
Śnią się góry i Twoja ciepła twarz       

Twoje włosy jak połoniny,       
Spalone słońcem, pachnące wolnością        
Twoje oczy jak górskie potoki       
Co chłodzą me skronie w wędrówce bez końca    

Jeśli mam się obudzić, to tylko w Bieszczadach,   
Gdzie Księżyc mieszka w chacie z liści malin.   
Gdzie w strumykach się przegląda Wielka Niedźwiedzica,
I gdzie nie poznasz, kto Anioł a kto Bies...   

ref

W moich myślach się przewija, album ze zdjęciami,   
Które jeszcze pachną letnią mokrą trawą.   
Albo Tobą i marzeniem realnym aż do bólu :           
Chcę Ci patrzeć w oczy, grając świtem w Cisnej...   

Twoje włosy jak połoniny,           
Spalone słońcem, pachnące wolnością            
Twoje oczy jak górskie potoki               
Co chłodzą me skronie w wędrówce bez końca        

Przewija się album ze zdjęciami,               
Które jeszcze pachną letnią, mokrą trawą           
I marzeniem realnym aż do bólu :               
Chcę Ci patrzeć prosto w oczy, grając świtem w Cisnej

G D C G
a D e
G D a e
C D G

a h e
C D h e
a h e
D h e

G D C G
a D e
G D a e
C D G



G D C 9/6 G
a D e
G D a e   
C D G

a h e
C D h e
a h e
D h e

a h e
C D h e
a h e
D h e