Cisza Jak Ta

Zielona Magia

sł.F.Fenikowski, M. Borowiec, muz.M.Borowiec

Przepływ zmroku zaszeleścił w mym ogrodzie, 
Jak pośpiesznie rozcinany tomik wierszy.
Za mym oknem w mgłach przylądka gasną łodzie
Za mym oknem widzę wieczór po raz pierwszy 

i mój spokój... Już nie spokój – łódź rybacka  
Z brzegów zmierzchu we mgły spływa, w noc nadmorską  
Snem prowadzi mnie po falach Twoich włosów  
Morza i zielonych oczu magia    
Mrużę oczy. Wiem, że kiedy je otworze                    
Ujrzę wieczór ten na nowo, po raz drugi                
A mojemu zielonemu sercu śni się                        
Że poczyna z wolna srebrnić rybią łuską                

i mój spokój... Już nie spokój – łódź rybacka                      
Z brzegów zmierzchu we mgły spływa, w noc nadmorską         
Snem prowadzi mnie po falach Twoich włosów    
Morza i zielonych oczu magia        
Poprzez życie zaplątane w sieci marzeń                
Kurs obieram na latarnię Twoich oczu.                        
Zacumuję przy obłoku jasnych włosów,                    
W ciepłych dłoniach znajdę przystań i odpowiedź      
i mój spokój... Już nie spokój – łódź rybacka                      
Z brzegów zmierzchu we mgły spływa, w noc nadmorską      
Snem prowadzi mnie po falach Twoich włosów                      
Morza i zielonych oczu magia                                   
D fis7
h7 e7 A
D fis7
h7 e7 A

G A D
G A D
G A h
G A h D
D fis7
h7 e7 A
D fis7
h7 e7 A

G A D
G A D
G A h
G A h D
D fis7
h7 e7
D fis7
h7 e7 A
G A D
G A D
G A h
G A h D