Cisza Jak Ta

Taką Ciebie wymyśliłem

sł. J. Kofta, muz. M. Łangowski

G a e C G a

Jesteś tu przy mnie               
Noc się chyli                
Nad ranem bywa nieprawdziwie       
Jesteś tu przy mnie                  
Trochę cię dziwi,                       
Że ja niczemu się nie dziwię    

G a e C G a

A znamy się przecież od godzin pięciu  
Nie, nieprawda!                       
Czy się nie domyślasz,               
Że zagarnąłem cię pamięcią       
Na długo przed tym zanim przyszłaś

Taka cię wymyśliłem                
Gdy okno bielało nad ranem    
Wszystkie w tobie zamieściłem   
Wiersze nienapisane                
Najlepiej jak umiałem            
Z każdym uśmiechem, gestem   
Tylko nie przewidziałem            
Że jesteś                  

Taką cię wymyśliłem               
Nad stołem zalanym winem      
Kiedy twoje zdrowie piłem      
W niejedną szarą godzinę      
Za chwilę noc upadnie           
Spojrzyj kochanie – dnieje      
To chwila, gdy najładniej       
Istniejesz                       

G a e C G a G

Taka cię wymyśliłem                
Wśród tylu słów bezimienną      
Kiedy ciszy motywem               
Niebo szarzało nade mną          
Kiedy za dużo chciałem              
W swoim łagodnym obłędzie        
Wtedy nie przewidziałem,  wtedy nie przewidziałem,  
Że będziesz            

Los dobrze się ze mną obszedł    
Przy tobie wszystkiemu sprostam    
Tylko o jedno cię proszę –     zostań   


a e
C G
a e C G
F G
C F
C F G C



a e F C
F G
C C7
F G C F
C F G C

F G
C e a
F G
C C7
F G
C e a
F G
C

F G
C e a
F G
C C7
F G
C e a
F G
C



F G
C e a
F G
C C7
F G
C e a
F G/Gis B
C

F G
C e a
F G C